NOWY FILM JUŻ DOSTĘPNY „LESZCZE SPOD LODU”

Posted 3 komentarzePosted in Aktualności

ZIMA JUŻ NIEDŁUGO WARTO SIĘ JUŻ PRZYGOTOWAĆ I TROCHĘ PODPALIĆ. NIE MA NIC BARDZIEJ EMOCJONUJĄCEGO JAK HOLOWANIE WIELKICH RYB SPOD LODU.

ZNAJDZIESZ TU WIELE CENNYCH PRAKTYCZNYCH RAD Z MOJEJ BLISKO 50 LETNIEJ PRAKTYKI OBCOWANIA Z DUŻYMI LESZCZAMI,  TYM RAZEM SPOD LODU.TA GODZINNA PRZYGODA PRZED TELEWIZOREM RAZEM Z NAMI SPRAWI ŻE JUŻ BĘDZIESZ GOTOWY DO NIEDŁUGIEGO ZMIERZENIA SIĘ Z MROZEM I WIELKIMI RYBAMI Z PRZERĘBLA.. TO GWARANTUJĘ.

FILM JEST W JAKOŚCI HD WIĘC BARDZO PROSZĘ UWAŻNIE PRZECZYTAĆ INFORMACJĘ SKLEPOWĄ PRZED ZAKUPEM.

OKAZJA – MARINER 8KM

Posted Leave a commentPosted in Aktualności

WITAM SERDECZNIE

JEDYNA TAKA OKAZJA MAM DO SPRZEDANIA WSPANIAŁY SILNIK ZABURTOWY MARINER 8KM DWU SÓW W IDEALNYM STANIE. PRACUJE TAK CICHO, ŻE NA WOLNYCH OBROTACH PRAWIE GO NIE SŁYCHAĆ. BIEGI PRZÓD, TYŁ W RUMPLU BARDZO ZADBANY. OGROMNA PRZYJEMNOŚĆ PŁYWANIA. NIESAMOWICIE OKAZYJNA CENA 2tys. DO SILNIKA DOKŁADAM GRATISOWO ZBIORNIK PALIWA 12L WRAZ Z KOMPLETNĄ LINIĄ PALIWOWĄ

DLA MNIE NIESTETY ZA SŁABY DLATEGO Z ŻALEM ODSPRZEDAM W DOBRE RĘCE.

Listopad cd.

Posted 3 komentarzePosted in Aktualności

Wreszcie się uspokoiły wiatry i można było znowu wypłynąć podsypać jesienne łowisko W drodze powrotnej przy samej przystani porzucałem trochę gumką i dostałem trzy szczupaki. Najmniejszy taki 50cm. Dwa po około dwa kilo ale się buźka uśmiechnęła mi po tygodniu postu z powodu pogody. Fotki zrobiłem na pomoście  prawie po ciemku dwóm szczupaczkom bo maluch wrócił od razu do wody. jednego sobie zostawiłem na kolacje na przystani. Fotki potem. Wieczorem poświeciłem z pomostu latarką i przy pomoście było sporo ryb takich jak krąpie, małe leszczyki, płotki no i całkiem przyzwoite okonie. Widok rewelacja i aż cieszy, bo są jeszcze fajne ryby w tutejszych wodach. Wszędzie jeszcze pod brzegami dużo drobnicy nawet większe szczupaki stoją na spadach brzegowych. Pozdrawiam bodzio i do zobaczenia.

Zapraszam również do skorzystania z promocji w sklepie internetowym. Każdy produkt ma gwarancje minimum dwa lat do każdego zamówienia dodaję super spławik własnej roboty. Można skompletować zestaw na prezent świąteczny(w zestawie jeszcze taniej i gratisy

Ta gumka była wprost rewelacyjna w tym dniu, ale odgryzły ogonek.

LISTOPAD

Posted 1 CommentPosted in Aktualności

Bardzo kapryśny listopad się zrobił. W krótkim czasie, bo nawet w ciągu jednego dnia nawet dwa razy się zmienia  pogoda. Nie tylko leszcze przestały żerować ale i drobnica nie żeruje w ogóle. Nie poddam  się tak łatwo jeszcze z tydzień powalczymy mimo ciągłych zimnych i silnych wiatrów. Ostatnio padło kilka szczupaków, ale wszystko pod brzegami. Także ogrom drobnicy w tym uklei jest jeszcze w rzece koło przystani.

eratta do wpisów na YUO TUBE „Leszcze zimowe 2012”

Posted 7 komentarzyPosted in Aktualności

Szanowni nieliczni koledzy „wędkarze” czytając te oskarżenia na YT – „filmy zimowe” nie jest mi miło i żal mi każdego z was, bo musicie się strasznie męczyć ponieważ każde tu oskarżenie i poniżenie wręcz wulgarne mojej osoby opieracie na domysłach i chorej wyobraźni. Zapraszam na wędkowanie po to żebyście zobaczyli rzeczywistość i przestali żyć w nierealnym świecie domysłów. W życiu nie sprzedałem jednej ryby, bo nie prowadzę sklepu rybnego. Pracuję jak przewodnik wędkarski wynajmując kwatery, łodzie, czy służąc radą. Ponad 40 lat życia poświęciłem na szanowanie  ekosystemu(dlatego ciągle łowimy piękne ryby)  Współpracuję i SIĘ PRZYJAŹNIĘ z tysiącami wędkarzy z całej polski i nie tylko, którzy potrafią się cieszyć naturą i dbać o ekosystem. I nie spotkałem żadnego „mięsiarza” I żaden z tych ludzi nie ma chorej wyobraźni ponieważ żyje w zgodzie z naturą i samym sobą. Jeszcze raz zapraszam na wspólne wędkowanie i przeżycie wspaniałej przygody ze wspaniałymi ludźmi i nad pięknymi i zadbanymi jeziorami . Filmiki są robione dla ludzi cieszących się ze swojego hobby i każdy z nich chętnie dzieli się swoim doświadczeniem z innymi, bo na tym to polega
Pozdrawiam Bogdan Barton

JESIENNE LESZCZE

Posted Leave a commentPosted in Aktualności

Jesienne leszcze z jeziora

Nie ma wędkarza, który by się o tej porze roku nudził. Każdy łowi każdy gatunek ryby w jakim się lubuje. Jezioro żyje, co widać dosłownie wszędzie od brzegów po środek zbiornika. Moje leszcze zaczynają się obżerać i na brzegowych spadach, na spadach górek podwodnych, na równinach dna już na większych głębokościach daleko od brzegów i jeszcze pływają w toni. Uf i jakie miejsce wybrać żeby połowić ryby marzeń. Powiem szczerze, każde z tych miejsc jest dobre, ale ja wybieram zawsze o tej porze roku miejsca daleko od brzegów na mniejszych równinach dna, ale zawsze tam gdzie np. z 10m głębokości dno schodzi cały czas jeszcze głębiej. Najczęściej  są to miejsca na 12 do 14m głębokości. Tu po odpowiednim zanęceniu mogę pozostać nawet do przymrozków w jednym miejscu. Co już łowiąc z brzegu lub na spadach brzegowych nie da się pozostać dłużej jak do końca września.  I jak zawsze najważniejsza jest temperatura wody, żebym mógł zlokalizować te wielkie leszcze żerujące w odpowiednich miejscach. Jeszcze teraz na pewno temperatura przy dnie będzie wynosiła na głębokości 12m trochę ponad 10st. A tego duże leszcze nie lubią. Musi być chłodniejsza. He coś podobnego jak wczesną wiosną. Fajne wnioski można wyciągnąć śledząc takie zachowania się ryb.  Ale wystarczy kilka chłodniejszych nocy i trochę wiatru woda na powierzchni robi się chłodniejsza i coraz cięższa(twarda), to i opada niżej, a ryby za nią też coraz częściej schodzą niżej. A czym zimniejsza woda, to też bardziej natleniona, to i na dnie jest coraz więcej naturalnego pokarmu na dużym obszarze dna.

Cały czas zanęcam grubo i tłusto czyli makaron, groch, kukurydza, bobik, łubin. I nawet jeszcze więcej niż latem.  Leszcze żerują bardzo intensywnie i wiaderko np. kukurydzy wsypane do wody kilkanaście kilowych leszczy opanuje w kilkanaście minut. A co jak nic nie zostanie więcej na dnie dla innych napływających ryb. Koniec łowienia.  Musi też być cos drobniejszego jak np. pęczak z płatkami, Takie produkty nasiąknięte moim dipem smrodkiem wolno opadają na dno i w coraz zimniejszej wodzie doskonale i daleko roznoszą naturalny zapach i smak w każdej warstwie wody.

Ale częste już zmienne warunki atmosferyczne potrafią namieszać w łowiskach we łbach leszczom, ale i wkurzyć wędkarza. Mało kto lubi przechodzące fronty niżowe, którym towarzyszy nagły spadek ciśnienia. A tak często już jesienią bywa. Ale już wyczułem moje leszcze z jeziora, które wcale nie żerują intensywnie przed tak dużą zmianą pogody, ani po jej ustabilizowaniu się. Lecz w trakcie tej dużej zmiany, w trakcie spadku ciśnienia. Leszcze dostają amoku z głodu i żrą dosłownie wszystko  Niestety nie można się w takich warunkach atmosferycznych spodziewać okazów. Młodsze roczniki nie dopuszcza nikogo. A z resztą te stare leszczyska nie lubią tłoku i zawsze trzymają się na uboczu. A i też nie pokazują te wielki leszczyska tak wyraźnie brań jak mniejsze leszcze. I dlatego tak bardzo przywiązuję znaczenie do obciążenia, a zwłaszcza jego rozłożenie, które dobieram do pory roku i akurat panującej pogody.

„Specjaliści” radzą żeby do zestawów leszczowych używać bardzo długich przyponów. Nawet ponad metrowych – mówią – chodzi głównie o to, żeby ryba dobrze połknęła przynętę zanim wyczuje obciążenie. Ja mam swoje wypraktykowane metody i sposoby rozłożenia obciążenie dostosowane do sposobu pobierania pokarmu przez leszcze. Całe moje obciążenie mieści się na pół metrowym odcinku żyłki oczywiście licząc razem z przyponem, który nie ma więcej nigdy niż 20cm. I nie ma obawy, że leszcz się czegoś wystraszy. Nawet ocierając się o ciężarki nie podejrzy nic podejrzanego. A mało kiedy wyciągamy różne kije, gałęzie i inne rzeczy z dna jeziora o które w naturze leszcze codziennie się ocierają. I nawet zmagają się z wyrwaniem racicznic przyklejonych do gałęzi.

Będąc na łowisku cały czas obserwuję dokładnie co się dzieje wokół.  Uwagę zwracam na bąble wyskakujące na powierzchnię wody. Podpowiadają mi jak żerują leszcze, a ja już wtedy wiem jak mam rozłożyć ciężarki, żeby nie przegapić brania. A jest bardzo dużo całkiem innych brań, na które większość wędkarzy w ogóle nie reaguje. A są to brania typowo leszczowe i to w 90% wielkich leszczy.

Jeżeli na powierzchni wody są  tylko pojedyncze bąbelki nie znaczy to ,że leszcze żerują. One dopiero schodzą do dna i wypuszczają gazy z pęcherza pławnego. Trochę później pojawiają się nieduże skupiska bąbli na wodzie takie jakby je ktoś przepuścił przez durszlak. To znaczy, że leszcze zbierają moją zanętę z powierzchni dna i tylko naruszają wierzchnią warstwę mułu. Gdy wtedy leszcz wciągnie hak z przynętą do pyska to spławika nie położy. Muszę  ciężarki rozstawić tak, żeby dokładnie zobaczyć branie. Głównym obciążeniem są trzy lub cztery stile. Wszystkie znajdują się 10cm od przyponu, a odległość między nimi to 1cm. Tylko między najmniejszym, który jest przy samym przyponie a resztą stili jest jakieś 5cm luzu. Przypon ma około 20cm i ten razem z pierwszym najmniejszym stilem leży na dnie. Przy tak ustawionym zestawie spławik wystaje mi nad powierzchnię kilka centymetrów, czyli około 5cm. A że mam końcówkę antenki pomalowaną na czerwono jakieś 4cm potem jest biały kolor i jak ten biały już wychodzi nad powierzchnię wody, to wiem że cały przypon z pierwszym ciężarkiem jest na dnie. Jeżeli woda jest spokojna, to przy tak wygruntowanym zestawie spławik czasem się trochę uniesie, ale najczęściej znika pod wodą(to są brania przeważnie największych leszczy jeziorowych) podczas większej fali kładę na dnie cały przypon i minimum dwa stile z głównego obciążenia. Kiedy leszcz bierze tylko wciąga przynętę na haku do pyska spławik juz wyraźnie się unosi.   Czasami nawet się położy na wodzie, ale staram się nigdy do tej sytuacji nie dopuścić. Zacinam w trakcie podnoszenia, to jest moment kiedy leszcz ma przynętę najgłębiej w pysku.

Jeżeli w obu sytuacjach nie mam brań, to obciążenia nie zmieniam, ale za to grunt ustawiam tak, żeby haczyk z przynętą tylko dotykał dna. Wtedy każde przynurzenie spławika to sygnał do zacięcia. Ale są też inne sytuacje. Oto na wodzie widzimy duże skupisko bąbli różnych rozmiarów. Od całkiem małych po tak wielkie jak pięść. A to już nie przelewki leszcze są bardzo głodne i nasza zanęta im nie wystarcza  i ryją w mula za czymś bardziej pożywnym. W takiej sytuacji trzy czwarte obciążenia kładę na dnie. Większa część anteny spławika wystaje nad wodę. Jeżeli brań nie ma nadal, to na przypon zakładam dużego stila po to żeby przynętę trochę zamulić. Podczas takiego żerowania leszcze lubią jak im coś stawia opór(np. pożywne przyklejone racicznice) bo podnoszą przynętę z dna bardzo pewnie.

Podczas dużego wiatru i dużej fali całość obciążenia skupiam całkiem blisko samego przyponu. Czemu stosuję stile? Bo dużo mniej plączą zestawy podczas zarzucania zestawu i w trakcie jego opadania. A przede wszystkim że pozwalają mi bardzo precyzyjnie ustawić grunt, który dopasowuję do charakteru żerowania leszczy.

Bogdan Barton

KONIEC PAŹDZIERNIKA

Posted 2 komentarzePosted in Aktualności

Wbrew znowu opiniom o zimnych porach roku ciągle zanęcam dość dużo, grubo i tłusto, Mam też w zanęcie pęczak, ale dużo jest makaronu, łubinu i też kukurydzy. Woda ma 10st wiec idealna na porządne żerowanie ryb Przynęta dwa makarony na haku. Makaron z soja i kozieradką. Teraz jak i w innych porach roku najważniejsze jest miejsce gdzie przebywają większe ryby. Jak bym sypał drobną zanętą mogę się pożegnać z grubszymi np. leszczami ale i płociami, które super teraz biorą na łubin z kozieradką i soją. Po to zanęcam dość grubo, żeby właśnie nasycić drobnicę i żeby sporo zostało dla kolejnych napływających ryb. W tej chwili drobne ryby tak intensywnie żerują od brzegów po najdalsze rejony jeziora, że żadna ilością zanęty nie ma sposobu przekarmić ryb, z reszta nie znam takiego pojęcia no chyba, że w zbiorniku jest sto ryb i nic po za tym to się zgadza, że można taką ilość przekarmić, Jedno wiem na pewno z ponad 40 letniej praktyki. że to co naturalnie i naturalnie fermentuje zawsze będzie najlepsze dla każdego dzikiego zwierzęcia. Jak już temperatura wody spadnie do 5st na powierzchni moją zanętą jest pęczak i trochę łubinu(to utrwalacz) o każdej porze roku zima też. Łowię na białe robaki na haczykach nr 1. Po to żeby wyeliminować drobnicę, która cały czas atakuje robaki, lecz nie poradzi sobie z większym haczykiem. W ogóle nie zależy mi na nałowieniu wiadra płotek z krąpiami. Uwielbiam po kilku podskokach spławika, kiedy zaczyna pomału wynurzać się do góry i po zacięciu czuje porządne odbicia. To jest mój główny cel przygody z wędkarstwem. Takie wrażenia miłą Zbyszek z lubuskiego z którym wędkowałem w ten weekend. Wiem, że Zbyszek na długo zapamięta wyholowane piękne ryby, ale i zerwane haki na przyponach 0,20( co nie możliwe?…o tym, że to możliwe wiedzą tylko ci którzy się nastawiają na wielką przygodę)  i wyhaczonego leszcza, którego tylko ledwo oderwał od dna, a ten się spiął.

PS

Filmik będzie też…pozdrawiam Zbyszka i całą ekipę i do zobaczenia.

SPŁAWIKI

Posted Leave a commentPosted in Aktualności

Są już dostępne spławiki. Udało mi się dostać fajne antenki z poliwęglanu są mniej wyporne od sarkandy, czyli dobre na mniej wzburzona wodę. Ale też oczywiście są dostępne spławiki z czarnymi antenkami z sarkadny Na razie ilość spławików jest znacznie ograniczona ze względu na brak materiałów. Za kilka dni będą dostępne w sklepie na mojej stronie. Z prawie gotowych są dostępne na teraz;

Typ A – 5g, 6g, 7g, 8g, 9g = 15zł szt

Typ B – 3+5g, 3+6g, 3+7g, 3+8g = 18zł szt

Na zdjęciu długo używany spławik z antenką z poliwęglanu

Październik, czyli zaczął się sezon na ryby…

Posted Leave a commentPosted in Aktualności

Teraz można powiedzieć, że zaczyna się sezon na leszcze, płocie i wszystkie inne gatunki. Tłuste zanęcanie i tłuste przynęty smakują rybą jak nigdy w roku. Dzięki tym wędkarzom którzy namówili mnie do przygotowania gotowych smrodków (mieszanek) na dany gatunek ryby.  Sam jestem pod wrażeniem skuteczności nie mówiąc już o moich wędkarzach.

I OTWARTE ZAWODY NA PRZYSTANI U BODZIA „LESZCZ 2012”

Posted 4 komentarzePosted in Aktualności

Napięcie zeszło już dochodzę do siebie po tylu wrażeniach jakie przeżyłem pierwszy raz w życiu. Naprawdę byłem tak bardzo zdenerwowany i to szczególnie na ryby, które tak pięknie żerowały cały sierpień i pierwsze dni września. A tu taka impreza na mojej przystani i normalne bezrybie. Zimno, potężny wiatr, który zrywał łodzie z kotwic i zanik brań leszczy. lecz to co ujrzałem i potem usłyszałem od wszystkich uczestników przerosło mnie. Tu przyjechali prawdziwi pasjonaci wędkarstwa oraz ludzie, którzy chcieli się spotkać, poznać i zaprzyjaźnić. I tak też było. Nikt nie zraził się zanikiem brań. ale za to miłe było zaskoczenie pięknymi nagrodami, jakimi to obdarował wszystkich uczestników Maciej Kunicki właściciel Wędkarskiego Centru „KROKODYL” z Wrocławia. To co się potem działo po zawodach przy mocno zastawionych stołach nie da się opisać. Na prawdę nie wiem co pisać pod takim jestem wrażeniem ze spotkania tak wspaniałych ludzi. którzy mimo, że nie złowili ani jednego leszcza już się umawiają i namawiają nas kolejne spotkanie. Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim za tak wielkie zaufanie za wspaniałą atmosferę i fajne wspomnienia.

Wyniki

I – miejsce Marcin Bullmann

II – miejsce Andrzej Matyjasek

III – Tomek Makochoński

Echosonda jako nagroda za największego leszcza przechodzi na kolejne zawody tak zdecydowali wszyscy uczestnicy.

Wędkarze z Bydgoszczy i Suwałk

Posted Leave a commentPosted in Aktualności

Przez ostatni tydzień gościli u mnie wędkarze najpierw z Bydgoszczy Robert i Marcin. Potem wędkarze z Suwałk Jacek, Marcin i Paweł oraz dojechał jeszcze Radek na dwa dni.
To był naprawdę wspaniały tydzień szczególnie pod względem towarzystwa wspaniałych ludzi.
Dziękuję bardzo.

Ale i ryby nie poskąpiły nam swojego towarzystwa. Sporo emocji było na jeziorze i fajnych przygód. Nie będę tym razem opisywał na co łowiliśmy i czym zanęcaliśmy, bo za tydzień zawody i to w okolicach fajnych łowisk.
Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wspaniałe towarzystwo.

P.S. „Zwolniło się miejsce noclegowe w domku na przystani na czas zawodów.”

Leszcze Krzysztofa

Posted 1 CommentPosted in Aktualności

Wielki też zaszczyt miałem wspólnie spędzić czas na przystani przez cały tydzień z Krzysztofem.

Wspaniałym człowiekiem i wędkarzem. Leszcze też nie poskąpiły nam swojego towarzystwa.

Dziękuję raz jeszcze Krzysiu i pozdrawiam Ciebie oraz Twoich cudownych rodziców.

Do zobaczenia na kolejnych wyprawach.

Filmiki powstawiamy…

Romek, Jurek, Tadek…

Posted 3 komentarzePosted in Aktualności

Kończy się tygodniowy pobyt wspaniałych ludzi ze Śląska na przystani. Codziennie wypływaliśmy na jezioro i codziennie natura obdarzyła nas pięknymi rybami.

Wiele wracało do wody, ale kilka zjedliśmy podczas wspólnej kolacji.

Bardzo dziękuję wam koledzy za wspaniałe towarzystwo i atmosferę, jaką stworzyliście na przystani. Mimo, że ryby dość brały, to Jurek i Tadeusz więcej narobili zdjęć naturze okalającej przystań i jeziora niż nałowili ryb. Fajnie, że jest coraz więcej wędkarzy, którzy przyjeżdżają tu na ryby, a nie po ryby i potrafią się cieszyć dosłownie wszystkim. Dziękuję jeszcze raz i do zobaczenia na zawodach.

Filmiki niedługo….