25paź

Duże leszcze z dna i z toni. Suwałki na Przystani.

„SUWAŁKI TEAM u Bodzia”

Tegoroczna bardzo ciepła jesień bardzo dopisała każdemu.

Leszcze obżerały się makaronem z różą a potem makaronem ze skorupiakami jak już trochę temperatura wody spadła.

Pilnuję tego bardzo dokładnie, ponieważ to od temperatury wody zależy czego ryby zaczynają szukać do jedzenia w danej porze roku.

I to jest cały urok wędkarstwa: obserwacja, kombinowanie, wyciąganie wniosków no i przede wszystkim pokora do natury. Szczęście, że właśnie dzięki naszym wspólnym spotkaniom na przystani, na forum oraz wspólnym połowom jest coraz więcej wędkarzy dla których taka wiedza to podstawa, a ryby to tylko dodatek…

Jedni z nich to przyjaciele, czyli:

Drużyna z Suwałk

- Jacek

- Paweł

- Marcin

Co roku już od 4 lat odwiedzają moją przystań.

Spędzenie czasu oraz przyjaźń z takimi ludźmi to wielki zaszczyt.



 

11paź

PAŹDZIERNIKOWE WĘDKOWANIE

Fajna pogoda w tym miesiącu poprzewracała trochę w naturze, ale to wszystko dojdzie do normy. Dla nas to fajnie, bo ryby ciągle żerują i to nawet blisko brzegów. Niestety niedługo wszystko wróci do normy jesiennej i po pierwszych zimnych nocach już ryby odejdą od brzegów i podążą w głębsze i oddalone od brzegów rejony jeziora. Dla twardzieli fajne będą teraz nocki nad jeziorem i tam gdzie wolno łowić w nocy. Ryby jeszcze podchodzą pod brzegi w nocy i żerują na naturalnych mięczakach.  Ja wolę dzień i  mam zanęcone miejsca na około 12 m więc na letnich łowiskach, bo przeważnie o tej porze roku byłem już na 14 m głębokości. woda na dziś ma 13,5 st w dużym przepływowym jeziorze, to nie tak mało jak na tę porę roku.

Bardzo się cieszę, bo leszcze zaczynają coraz lepiej zerować na dnie, a moje ulubione jesienne płocie dopiero zaczynają żerować w toni i już łowimy je na łubin i twardą kukurydzę. Na pewno przedłuży się to w tym roku do połowy listopada jak nie dłużej. Tak będzie i z leszczami jak się za szybko nie ochłodzi to listopad będzie rewelacyjnym miesiącem na jesienne leszcze. A z resztą przeważnie był i to cały szczególnie, kiedy rano są przymrozki, a za dnia słonecznie. Nie jeden okaz padł wtedy na krótką wędkę przy burcie łodzi.

Teraz najwięcej brań mamy na makaron ze skorupiakami i z czosnkiem. Róża też się sprawdza, ale już słabiej z resztą czym zimniejsza woda lubię wtedy dawać rybą to czego w naturze najbardziej potrzebują, a będą to zapachy i smaki nie miłe dla nas. Tam pod wodą teraz wszystka roślinność obumiera i zacznie się rozkładać (gnić) to nie pachnie wanilią na takiej roślinności różnego rodzaju żywe stworzenia zaczynają żerować, bo ta gnijąca roślinność ma najbardziej pożywne właściwości. Za tymi stworzeniami przybywają ryby białe za nimi drapieżne itd. jak już to wszystko się rozłoży ryby i ich pożywienie przemieszczają się w głąb jeziora za odpowiednia temperaturę wody i natlenieniem. Taka jest kolej…

Już gotuję pęczak, trochę łubinu i makaronu i na wodę…

A jak pogoda nie pozwala wypłynąć lub samopoczucie to śniadanie na tarasie z wędzonymi rybkami jesienią to jest to…

CAM00146

CAM00148

CAM00162

CAM00163

CAM00179

CAM00181

CAM00120

CAM00134

CAM00125

A TO SĄ PRZETESTOWANE POD DUŻYMI OBCIĄŻENIAMI NA LESZCZACH I JEDNA NA SPINNINGU (nano CRYSTAL) I W STU PROCENTACH SPRAWDZONE ŻYŁKI DRAGONA

SĄ REWELACYJNE

CAM00041

CAM00173

CAM00171

CAM00141

ORAZ ŻYŁKA „ULTRA FISHING LINE”

29wrz

Wędkarze z Kędzierzyna Koźla na przystani

25wrz

CODZIENNOŚĆ NA PRZYSTANI

Nie ma nudów na przystani chociaż z rybami bywa różnie, ale nie ma co narzekać, bo i są leszcze i płocie i okonie. Ważne że całe rodziny wypoczywają i na nude nikt tu nie narzeka…

Coraz więcej sympatycznych rodzin odwiedza przystań jest m z tego powodu bardzo miło.

Ale i zorganizowane grupy wędkarzy fajnie i zdrowo rywalizują ze sobą o zgrzewkę browaru…

1411101312782

1411101476826

1410424912846

CAM00036

CAM00041

1410419615721

27sie

Niedziela na Przystani

Niedziela na Przystani

W poprzedni weekend odwiedzili mnie przesympatyczni wędkarze z Gdańska. W sobotę nie brały leszcze kolega na łodzi złowił trzy leszcze z dna na makaron z różą i to było wszystko na dwie łodzie.

W niedzielę piękna słoneczna pogoda i przygotowałem sobie makaron z czosnkiem, bo już tylko ten koncentrat mi został. No i od razu z rana lufy z dna na makaron z czosnkiem. No i się zaczęło brań było coraz więcej z dna. Potem sprawdziłem co pływa w toni i tak się rozkręciła zabawa, bo brania było i z dna i z toni. Czosnek uratował nam ostatnie tygodnie bez rybia. Razem z Tomkiem złowiliśmy jakieś ponad 30kg leszczy. Nie były to żadne okazy, bo większość była około kilograma kilka powyżej do 1,5kg, ale zabawa była wspaniała i te uśmiechnięte buzie, to najważniejsze.

Do miłego już nie długo

CAM00828

CAM00827

CAM00835