09kwi

Pierwsze ryby…

Niestety pierwszy raz w historii sezon wędkarski nie rozpoczął się tu u nas od kwietnia. Gospodarstwo rybackie nie zezwala w kwietniu wędkować z brzegu. Ale nic straconego bo tracą tylko oni czyli dzierżawcy. Przeniosłem się na j. Długie, to piękna głęboka rynna schowana wśród lasów z niesamowicie czysta wodą i pięknymi rybami, ale jezioro bardzo trudne wędkarsko. Lecz kto nie lubi wyzwań. Pływają tam ogromne liny, leszcze, okonie i szczupaki. Są też piękne sieje. Linowe miejsca znam od wielu lat i 3kg lin to nie żaden wyczyn na tym jeziorku po zanęceniu odpowiednia zanętą w odpowiednim miejscu. Stawiam tam też łódź dla cierpliwych łowców linów i leszczy, ale i nie tylko.

Trzy dni zanęcałem miejsce o 3m głębokości z brzegu z czystej ciekawości czy liny zareagują na 11st temperaturę wody. Niestety liny nie żerowały jeszcze, a że wiedziałem że też tędy migrują wiosną leszcze to czemu nie posiedzieć. Przed wczoraj 7. 04 dostałem dwa leszczyki po 0,5kg na białego i na makaron z różą. Radość była ogromna to i wsypałem dwa kilo pelletu grochowego i sporo makaronu z różą.

Wczoraj ciepło aż miło a nawet parno. Woda całkiem cicha ale po świcie delikatne branko na spławiku do góry i jest leszczyk ponad kilo. Potem jeszcze jeden podobny i długa przerwa. Spławik używam z mojej kolekcji na liny typu D 3g i ten fajnie widoczny spławik ginie mi pod wodą. Po zacięciu już wiedziałem, że mam poważnego przeciwnika. Po kilkunastu minutach leszczysko leżało na brzegu. 75cm i 5,95kg.

Nie ma to jak bolonka uwielbiam te kije…

I jest Radość jak to Romek mówi i początek fajny, co będzie dalej? na pewno też fajnie, bo każdy wypad na ryby jest fajny…

Do zobaczenia

pozdrawiam

bodzioCAM00405

21lut

Wędkarstwo podlodowe, zima 2014

12lut

Piękne Leszcze spod lodu

Po dwóch dniach przerwy wróciłem sprawdzić co się dzieje w zanęconych miejscach. Rybki miały dwa dni postu po sytym weekendzie więc instynkt podpowiadał mi, że może być fajnie. Pogoda płata figle niesamowite. Lód się jeszcze jakoś trzyma ma jakieś 20cm chociaż z wierzchu zaczyna dostawać wżery. Zanętę przygotowałem jak zawsze czyli zaparzyłem moją zimową zanętę i dołożyłem trochę smrodka zimowego. Oraz dodałem puszkę kukurydzy.

Branie były od rana, ale najpierw małe leszczyki po pół kilograma. Od razu wracały do wody. Potem godzinna przerwa i zaczęły skubać krąpie. Na haczykach miałem białe maczane w smrodku zima a na drugiej wędce białe z kukurydzą też maczane. Po kolejnych 30 minutach piękne brania i ciężki hol potężnego leszcza, po kilkunastu minutach ponownie branie i to samo, lecz jeszcze większy leszcz. Wszystko na białe robaki. Po dłuższej przerwie na białe z kukurydzą branie i ciężki opór i hol pięknej łopaty. Do 10-tej jeszcze złowiłem kilka kilówek które też po fotkach poszły do wody, ale te trzy będą wędzone.

Wrażeń ogrom wystarczyło w zupełności na cały dzień o 11-30 się zwinąłem…

CAM00253

CAM00255

CAM00257

10lut

WEEKEND NA LODZIE 7-9. 02/14

Ostatni weekend był wspaniałą wędkarską przygoda na lodzie. Zjechali wędkarze z Zabrza i to z nocnej trasy 550km przyjechali prosto na lód, byli też wędkarze z Warszawy, Torunia. Grupa zapaleńców z Warszawy przyjechała na ryby z marszu. Ile to trzeba mieć zaparcia. Dziękuję wam wszystkim za wspaniałą przygodę, za poznanie wspaniałych ludzi. Pogoda nam dopisała ponieważ w ciągu dnia była prawie wiosna. No niestety lód ginął w oczach, jak Romek nam napisał chodzimy po wodzie jak Jezus hehe. Ryby też nie zawiodły mimo, że przeniosłem się w całkiem nowe miejsce na jeziorze, które było zanęcane od tygodnia.

Radosne miny wędkarzy mówią wszystko i jak tu się nie cieszyć z takiej pracy. Padło kilka okazów, ale i ilościowo średnich leszczy było bardzo dużo. Trzech przyjaciół z Warszawy w sobotę złowili 37 leszczy żebyście widzieli ich miny i teksty…dziękuję wam za to.

Mimo, że siedzieliśmy blisko siebie nie każdemu dopisało szczęście w większych rybach, ale tak jest już na rybach.

Każdy dostał moją zanętę zaparzoną i zaprawioną zimowym smrodkiem z kozieradką. Do tego kukurydza z puszki. Najwięcej brań było na białe robaki z kukurydzą no i największe ryby na to brały. Ale inne przynęty też się sprawdziły jak, czerwone, czy ochotka na kanapce z białym.

7-mego lutego wędkarz z Czerska zakładał na haczyk białe i białe z kukurydzą i maczał tylko w zimowym smrodku i sam złowił 20 leszczy w tym kilka powyżej dwójki.

Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję za wspaniała towarzystwo za to że mogłem poznać i wspólnie spędzić czas wśród nowo poznanych na prawdę wspaniałych ludzi.

Dziękuję Marcinowi232 że przyjechał mnie odwiedzić i porobił jak zwykle piękne zdjęcia. Mimo, że na razie odpuszczamy łowienie ze względów bezpieczeństwa, bo nie będziemy Romku się bawić w bogów, ale mam nadzieję, że zima wróci i znowu się spotkamy na lodzie w jeszcze większym gronie przyjaciół wspólnego wędkowania i dojdzie wreszcie do spotkania miłośników forum i przystani, ale tym razem w zimowej scenerii jak planowaliśmy na forum na kwaterze w Dolince.

Pozdrawiam

bodzio

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

CAM00223

SONY DSC

02lut

LESZCZE SPOD LODU 2014

W ten weekend odwiedzili mnie wędkarze z Warszawy oraz pan Andrzej z Torunia. Każdy coś połowił. Ja miałem zanęcone od trzech dni całkiem nowe miejsce oddalone jakiś kilometr od stałych łowisk zimowych.

Dla sprawdzenia wybrałem spad góry podwodnej schodzący dość stromo do głębokości 9m. Potem już łagodnie schodzi bardzo daleko, ale nie ma tu żadnej półki płaskiego dna. Miejsce wybrałem na 11m głębokości. Przez trzy dni wsypałem dość sporo mojej zanęty oczywiście zaparzonej trzy kilo pelletu i kilka puszek kukurydzy z zimowym smrodkiem. Przed wczoraj byłem sam pierwszy raz  i złowiłem trzy leszcze około kilograma he i jest radość. W sobotę poszedł ze mną pan Andrzej ,który nie przejmuje się porażkami ale złowił dwa leszcze ja dostałem trzy i to po dwa kilo. Dziś od świtu były brania i już do 9-tej mieliśmy po trzy piękne leszczyska. Potem jeszcze połowiliśmy po kilka sztuk troszeczkę mniejszych. Dzień wspaniały. Największe leszcze brały na kukurydzę z zimowym smrodkiem, którą zaprawiłem już dwa dni wcześniej.

Przyszły tydzień jeszcze połowimy, ale co będzie dalej z pogodą kto wie?

CAM00185

CAM00186

CAM00188